W jednym z gospodarstw rolnych w obwodzie połtawskim firma AgroWarm Innovations zmodernizowała suszarnię zboża, która wcześniej pracowała na oleju napędowym. Teraz działa w pełni na pellecie drzewnym.
«Pracuję od 6 października. Spaliliśmy dwa tiry po 22 worki i jeszcze kilka dodatkowych. Gdyby to był diesel — już dawno byśmy zbankrutowali», opowiada operator Wiktor.
Jak mówi, agregat grzewczy pracuje stabilnie, bez jakichkolwiek zapłonów czy trudności w obsłudze.

«Prościej się nie da: włączyłem, wyłączyłem, wyczyściłem — i koniec. Jak zwykły palnik, tylko bardziej oszczędny».
Podczas testów operator wypróbował również pellet słonecznikowy, ale potwierdził, że najlepszy efekt daje pellet drzewny — brak dymu, stabilne spalanie i czysta komora.

«Na pellecie drzewnym przez noc osiada minimalna ilość zanieczyszczeń, wszystko działa czysto», mówi Wiktor.
Urządzenie poradziło sobie również z przerwami w dostawie prądu: po powrocie zasilania system automatycznie wznowił pracę, co potwierdza pełne bezpieczeństwo agregatu.
«Gdyby to był diesel — spalilibyśmy 500-600 litrów w baku. A teraz — jeden big-bag pelletu i wystarcza na długo. Prostota, oszczędność i zero ryzyka», podsumowuje rolnik.
